Szokujące premie w polskich ministerstwach!
tadeo 20/12/2011 10:54:11
Rząd mówi o kryzysie i przyznaje sobie horrendalne premie!

(Fot. PAP / Radek Pietruszka)
Takie premie dostaniesz tylko w ministerstwie!
Kryzys, kryzysu, kryzysowi – to słowo odmieniane jest obecnie przez wszystkie przypadki tak często, że aż momentami niedobrze się robi. Rząd wciąż mówi o zaciskaniu pasa, oszczędnościach, wydłużonych emeryturach, pomocy innym państwom Unii, posługując się setkami pustych frazesów o tym, jak to obywatele muszą się poświęcić dla dobra wspólnego.
W swej hipokryzji zapominają jednak, że każdą zmianę świata należy zacząć od siebie samego i własnego podwórka. Rozdęta biurokracja przejada pieniądze podatnika, tym samym wnosząc poważny wkład pod podwaliny kolejnego kryzysu. Kryzysu, który szary obywatel może odczuć w okresie świątecznym, gdy trzeba iść na zakupy.
Z podobnymi problemami nie muszą się borykać pracownicy ministerstw, którzy rokrocznie nagradzani są wysokimi premiami.
Zresztą… Niech przemówią liczby!
Serwis Politykier.pl prezentuje kwoty, jakie w ostatnich czterech latach ministerstwa przeznaczyły na premie.
1, Zwycięzca

Jakżeby mogło być inaczej? Najhojniejszym ministrem okazał się popularny „Radek”, zwany również przez przyjaciół z PiSu „Zdradek”.
Kwota 60 milionów 250 tysięcy złotych mówi sama za siebie. No, ale Sikorski musi dbać o swoich ludzi – wszak liznęli już trochę zagranicy i gdyby za mało zarabiali, mogliby chcieć tam zostać.
2. Drugie miejsce dystansuje trzecie!

41 milionów 670 tysięcy złotych. Mocne drugie miejsce dla kolejnego przedstawiciela ludowców w tym zestawieniu.
3. Pierwszy na pudle

I miejsce trzecie! Na pudle znalazło się Ministerstwo Spraw Wewnętrznych z kwotą 23 milionów 400 tysięcy złotych.
Obecny minister będzie musiał się sporo nagłowić, by utrzymać premie z czasów swojego poprzednika.
4. Tuż za podium

Czwarte miejsce, czyli tuż za podium, okupują pracownicy Ministerstwa Obrony Narodowej. 22 miliony 150 tysięcyzłotych potrafi chyba osuszyć ich łzy…
A tyle właśnie rozdali sobie zwierzchnicy naszych dzielnych wojaków.
5. Chłop potęgą jest i basta!

Minister Rolnictwa - Marek Sawicki dba o swoich ludzi. Przez cztery lata podarował im niecałe 20 milionów złotych, a dokładnie 19 milionów 690 tysięcy złotych.
6. Szóste – premie średnio tłuste

Ministerstwo Sprawiedliwości objął niedawno Jarosław Gowin. jego poprzednik przyznał pracownikom premie w wysokości 17 milionów 630 tysięcy złotych.
7. Miejsce siódme – chłopaki od skarbu

Siedzą blisko kasy, a przyznają jej sobie stosunkowo mało. Na miejscu siódmym znaleźli się urzędnicy Ministerstwa Skarbu Państwa. Przez cztery lata dostali zaledwie 15 milionów 10 tysięcy złotych premii.
8. Ubodzy, czyli miejsce ósme

Ósme, ostatnie miejsce w naszej klasyfikacji, zajmuje Ministerstwo Środowiska. Jak donosi „Fakt”, jego urzędnicy w ostatnich czterech latach zostali uhonorowani premiami, na łączną kwotę 12 milionów 400 tysięcy złotych. Jednak w porównaniu ze zwycięzcami rankingu, były to premie wyjątkowo ubogie…
Na zdjęciu szef ministerstwa – Marcin Korolec. Możliwe, że zastanawia się nad wysokością premii dla podwładnych…
http://politykier.pl/gid,14098493,img,14098628,kat,1025795,galeria.html?ticaid=6d976

(Fot. PAP / Radek Pietruszka)
Takie premie dostaniesz tylko w ministerstwie!
Kryzys, kryzysu, kryzysowi – to słowo odmieniane jest obecnie przez wszystkie przypadki tak często, że aż momentami niedobrze się robi. Rząd wciąż mówi o zaciskaniu pasa, oszczędnościach, wydłużonych emeryturach, pomocy innym państwom Unii, posługując się setkami pustych frazesów o tym, jak to obywatele muszą się poświęcić dla dobra wspólnego.
W swej hipokryzji zapominają jednak, że każdą zmianę świata należy zacząć od siebie samego i własnego podwórka. Rozdęta biurokracja przejada pieniądze podatnika, tym samym wnosząc poważny wkład pod podwaliny kolejnego kryzysu. Kryzysu, który szary obywatel może odczuć w okresie świątecznym, gdy trzeba iść na zakupy.
Z podobnymi problemami nie muszą się borykać pracownicy ministerstw, którzy rokrocznie nagradzani są wysokimi premiami.
Zresztą… Niech przemówią liczby!
Serwis Politykier.pl prezentuje kwoty, jakie w ostatnich czterech latach ministerstwa przeznaczyły na premie.
1, Zwycięzca

Jakżeby mogło być inaczej? Najhojniejszym ministrem okazał się popularny „Radek”, zwany również przez przyjaciół z PiSu „Zdradek”.
Kwota 60 milionów 250 tysięcy złotych mówi sama za siebie. No, ale Sikorski musi dbać o swoich ludzi – wszak liznęli już trochę zagranicy i gdyby za mało zarabiali, mogliby chcieć tam zostać.
2. Drugie miejsce dystansuje trzecie!

41 milionów 670 tysięcy złotych. Mocne drugie miejsce dla kolejnego przedstawiciela ludowców w tym zestawieniu.
3. Pierwszy na pudle

I miejsce trzecie! Na pudle znalazło się Ministerstwo Spraw Wewnętrznych z kwotą 23 milionów 400 tysięcy złotych.
Obecny minister będzie musiał się sporo nagłowić, by utrzymać premie z czasów swojego poprzednika.
4. Tuż za podium

Czwarte miejsce, czyli tuż za podium, okupują pracownicy Ministerstwa Obrony Narodowej. 22 miliony 150 tysięcyzłotych potrafi chyba osuszyć ich łzy…
A tyle właśnie rozdali sobie zwierzchnicy naszych dzielnych wojaków.
5. Chłop potęgą jest i basta!

Minister Rolnictwa - Marek Sawicki dba o swoich ludzi. Przez cztery lata podarował im niecałe 20 milionów złotych, a dokładnie 19 milionów 690 tysięcy złotych.
6. Szóste – premie średnio tłuste

Ministerstwo Sprawiedliwości objął niedawno Jarosław Gowin. jego poprzednik przyznał pracownikom premie w wysokości 17 milionów 630 tysięcy złotych.
7. Miejsce siódme – chłopaki od skarbu

Siedzą blisko kasy, a przyznają jej sobie stosunkowo mało. Na miejscu siódmym znaleźli się urzędnicy Ministerstwa Skarbu Państwa. Przez cztery lata dostali zaledwie 15 milionów 10 tysięcy złotych premii.
8. Ubodzy, czyli miejsce ósme

Ósme, ostatnie miejsce w naszej klasyfikacji, zajmuje Ministerstwo Środowiska. Jak donosi „Fakt”, jego urzędnicy w ostatnich czterech latach zostali uhonorowani premiami, na łączną kwotę 12 milionów 400 tysięcy złotych. Jednak w porównaniu ze zwycięzcami rankingu, były to premie wyjątkowo ubogie…
Na zdjęciu szef ministerstwa – Marcin Korolec. Możliwe, że zastanawia się nad wysokością premii dla podwładnych…
http://politykier.pl/gid,14098493,img,14098628,kat,1025795,galeria.html?ticaid=6d976

