Słowo, które zawsze odnosiło się do depozytu wiary, spuścizny po poprzednich pokoleniach, które badały/zgłębiały prawdę przekazaną w Objawieniu, obecnie oznacza tych, którzy są tą "drugą" grupą (albo jedną z wielu). Najgłupsze, że chcący powrotu do wiary Kościoła Świętego, a nie trwania w tej rewolucyjnej podmiance, sami tak siebie określają (patrz np. ta parka: youtube.com/channel/UCgJ5iFnl6nfiZu_1WRt22NA).
Najpierw wywrotowcy zaczęli tak pogardliwie nazywać wiernych ortodoksji katolików, a później ci drudzy sami zaczęli tak siebie nazywać, tym samym deprecjonując znaczenie określenia "Tradycja".
sługa Boży Nie tak dawno podczas Różańca ulicami Rumii, który animują Wojownicy Maryi w każdą pierwszą sobotę miesiąca dostałem mikrofon i mówiłem dziesiątkę Różańca po łacinie. Odpowiadali po polsku, ale nie zauważyłem jakiejkolwiek niechęci.
Tu nie chodzi o Różaniec. On nie chce mieć nic wspólnego z Tradycjonalistami. Powiedział to grupce ludzi i pojedynczo około 3-4 lata temu. Nie mam czasu na pisanie pierdoł .
PiotrM Trzeba by księdza Dominika Chmielewskiego zapytać jak on rozumie tradycję katolicką. Na pewno nie odmówi odpowiedzi. Z tego co wiem i widzę u nas w Rumii na Różańcu pojawiają się również miejscowi tradycjonaliści, którzy słuchają tylko Mszę rzymską. Jest kilka osób które nigdy na novus ordo się nie pojawiają. Nie nalegam na odpowiedź. Jak widać nie ma pan czasu. Gdzie sie tak panu śpieszy?
PiotrM Kto tak panu powiedział? Z tego co mi wiadomo są to mężczyźni z krwi i kości zdolni do Różańca i tańca/walki/. Potrafią uklęknąć do modlitwy i potrafią uderzyć tam gdzie trzeba. Są najbardziej tradycyjni w polskich parafiach rzymskokatolickich w porównaniu z innymi wspólnotami. Ostatnio niestety stali się prorodzinni. Na wojnę wojownik ani żony ani dzieci nie zabiera z sobą. Takie było założenie ks. Dominika. Niestety komuś zależy aby rozmydlić męskość mężczyzny.
Powiedział że nie chce mieć nic wspólnego z Tradycją i chce mieć święty spokój. Te osoby to Tradycyjni. Mówili mi to prosto w oczy.
Słyszałem kiedyś coś bardzo ciekawego,
coś, co w przypadku potwierdzenia powinno wszystkich myślących zaciekawić.
Jeśli to prawda i wie ktoś więcej na ten temat - proszę się podzielić bo wszyscy powinni mieć świadomość. Otóż słyszałem, że Chmielewski wykluczył ze swojej "wspólnoty"
kilka osób za to, że deklarowały przywiązanie do Mszy Świętej wszechczasów...
Gdyby tak było i dodając do tego demoniczną duchowość gospiarską Chmielewskiego
i jego "wojowników" - lepiłoby się to w logiczną i bardzo złowrogą całość.
Czy może być Panu Jezusowi i Maryi miły "różaniec" czcicieli ekumenicznego demona gospy ?
Odrzucających kategorycznie duchowość Katolicką i Najświętszą Ofiarę Chrystusa ?
Nie żebym się czepiał słówek. Ale jak myślicie, czy wiary w ogóle da się bronić? Rozumiem bronić jakiegoś poglądu albo nabytych praw itp. Natomiast wiarą raczej powinno się dzielić a uzyskaną strzec jak najcenniejszego skarbu aby jej nie zagubić albo żeby nikt podstępnie nie wykradł? No i w końcu jaką wiarą dzielili się Apostołowie, że ci którzy ją przyjęli byli gotowi strzec jej nawet do męczeńskiej śmierci?
Pokazało to wcześniejsze pokolenie jak trzeba to robić. Dzisiejsze jest letnie ale nie wielu się ostanie ale-OSTANIE!
daraya vahu Rzymskokatolicka wiara jest Bożą łaską stworzoną i skierowaną do ludzkiego rozumu. Aby uwierzyć po katolicku koniecznie trzeba naturalnym rozumem zainstalować łaskę/cnotę/ wiary katolickiej w swojej duszy. Dzisiaj ludzie łaskę Bożą biorą na cielesne zmysły. Chcą Pana Boga widzieć, słyszeć, dotykać, wąchać, smakować, itd. Niestety łaska wiary jest duchowej jakości i tylko stworzony duch twój może zrozumieć łaskę wiary rzymskokatolickiej.
PiotrM Tym kto walczy na pewno nie jest człowiek Arcybiskup Vigano. To tylko a może aż człowiek, który idzie na Golgotę Pana i Boga swojego/naszego/ Jezusa Chrystusa.
Zdefiniuj "katolicką wiarę". Po czym poznajesz "katolicka wiarę"? Odwagi. Czekam na rzeczową/katolicką/ odpowiedź.