15 NA 16 STYCZNIA 1945 ROKU – ZBRODNIA W LATACZU
15 NA 16 STYCZNIA 1945 ROKU – ZBRODNIA W LATACZU– POWIAT ZALESZCZYKI WOJ. TARNOPOLSKIE
. Prawy brzeg rzeki porośnięty był lasami. Na zachodzie, w dolinie nad rzeką, znajdowały się ziemie żyzne z pięknymi ogrodami i dorodnymi winnicami. Dalej na pastwiskach mieszkańcy Polacy i Rusini (Ukraińcy), wypasali bydło i konie. Wieś słynęła również z tkactwa. Wytwarzano obrusy, ręczniki, płótna, futra i tkaniny wełniane. Kobiety przędły przędzę, wełnę z owiec.
Mieszkańcy żyli w zgodzie. Wieś przeżyła najazdy Turków i Tatarów. Nie przeżyła czasów wojny. Polacy nie widzieli, że wkrótce przyjdą czasy, kiedy będą mordowani przez swych sąsiadów Ukraińców.
Wokół w wioskach Ukraińcy z OUN UPA, mordowali mieszkańców. Zbliżał się wieczór 15 stycznia 1945 roku. Zauważono nadjeżdżające furmanki. Po dwóch godzinach słychać było strzały i wybuchy granatów, płonęły budynki. Ludzie chronili się gdzie się dało. Cześć biegła do lasu. Celestyna Litwińczuk będąca wówczas dzieckiem wspomina te chwile:
„Ojciec wziął mnie za rękę ukryliśmy się w stodole znajomej Ukrainki. Zrobiło się zimno, poszliśmy do domu Ukrainki. Odmówiła nam. Byliśmy tylko w bieliźnie. Schroniliśmy się w stajami, między owcami, było cieplej…
Kiedy przyszedł ranek ojciec zaniósł mnie do innej znajomej Ukrainki, a sam poszedł szukać dla nas ubrania… Rano wszyscy spotkaliśmy się na podwórzu naszej zagrody. Budynki wszystkie były spalone…
. Przez kilka dni ukrywaliśmy w piwnicy ukraińskiego księdza, za jego zgodą ”.
Inny świadek Eugeniusz Tuligłowski wspomina: „Moja mama Karolina Tuligłowska, wzięła za rękę moja młodszą siostrzyczkę Marysię (lat 4) i uciekliśmy do wujka Władysława.
Kiedy przebiegliśmy drogę… któryś z banderowców nas zauważył i wystrzelił serię z automatu. Pociski przeszły brzuch mamy i raniły w kolano Marysię… i wtedy nagle runęła ściana palącego się domu, wprost na żyjącą jeszcze mamę. I tak zginęła. Widziałem to”.
Tej nocy banderowcy „od kul, siekier i noży” zamordowali 74 Polaków, głównie kobiet i dzieci a 60 zostało rannych. Wieś spalono, Miejscowy ksiądz greckokatolicki przechowywał w piwnicy rodzinę Celestyny Litwińczuk i kilkunastu innych Polaków. Kiedy banderowcy dowiedzieli się o tym, ksiądz pomógł zorganizować ich ewakuację do Tłustego.
Należy wspomnieć, że półtorej roku wcześniej ukraińscy nacjonaliści zamordowali w Lataczu w dniu 14 grudnia 1943 roku 9 Polaków, w tym 6-osobową rodzinę Karpiaków:. Marię Karpiak – 42 l., synów – Józefa 23 l., Władysława 18 l. i Zygmunta 6 l. oraz córki Genowefę 20 l. i Zofię 8 l.
Bibliografia:
Henryk Komański, Szczepan Siekierka, Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na Polakach w województwie tarnopolskim 1939–1946, Nortom Wrocław, str.437-438
j. w. świadectwo Celestyna Litwińczuk, str.901
j. w. świadectwo Eugeniusz Tuligłowski, str. 909
- Fot. 1- obraz wygenerowano w AI
- Fot.2 - Zamordowana rodzina Karpiaków. Przy zamordowanych stoi mąż i ojciec Stanisław Karpiak. Fot. wykonała policja niemiecka, 15 grudnia 1943 r., źródło Jak założyć stowarzyszenie - …
- Fot. 3- Latacz. Krzyż na zbiorowej mogile 70-ciu zamordowanych Polaków przez OUN-UPA 15.01.1945 r. źródło Jak założyć stowarzyszenie - …