Panie Jezu, zanurzam w Twojej Przenajdroższej Krwi cały ten rozpoczynający się dzień, który jest darem Twojej nieskończonej miłości. Zanurzam w Twojej Krwi siebie samego. Wszystkie osoby, które dziś spotkam, o których pomyślę czy w jakikolwiek sposób czegokolwiek o nich się dowiem. Zanurzam moich bliskich i osoby powierzające się mojej modlitwie. Zanurzam w Twojej Krwi, Panie, wszystkie sytuacje, które dziś zaistnieją, wszystkie sprawy, które będę załatwiać, rozmowy, które będę prowadzić, prace, które będę wykonywać i mój odpoczynek. Zapraszam Cię, Jezu, do tych sytuacji, spraw, rozmów, prac i odpoczynku. Proszę, aby Twoja Krew przenikała te osoby i sprawy, przynosząc według Twojej woli uwolnienie, oczyszczenie, uzdrowienie i uświęcenie. Niech dziś zajaśnieje chwała Twojej Krwi i objawi się jej moc. Przyjmuję wszystko, co mi dziś ześlesz, ku chwale Twojej Krwi, ku pożytkowi Kościoła św. i jako zadośćuczynienie za moje grzechy, składając to wszystko Bogu Ojcu przez wstawiennictwo Maryi. Oddaję siebie samego do pełnej dyspozycji Maryi, zawierzając Jej moją przeszłość, przyszłość i teraźniejszość, bez warunków i bez zastrzeżeń. Amen.
Komentarz teologiczny o Krwi Pana Jezusa: Krew jako życie Pana Boga: W Piśmie Świętym krew oznacza życie. Pan Jezus nie oddaje „czegoś”, ale samego siebie. Dlatego Krew Chrystusa jest życiem Pana Boga wylanym za człowieka. Krew jako Nowe Przymierze: W Starym Testamencie przymierze zawierano przez krew zwierząt. W Nowym Przymierzu Pan Bóg daje swoją własną Krew. To znaczy: Pan Bóg wiąże się z człowiekiem na zawsze, nieodwołalnie. Krew jako oczyszczenie i uzdrowienie: Święci mówią, że Krew Pana Jezusa oczyszcza nie tylko z grzechu, ale z jego skutków: lęku, wstydu, poczucia winy, zranień, fałszywych przekonań o sobie. Dlatego modlitwa o zanurzenie w Krwi Chrystusa przynosi pokój. Krew jako sakrament miłości: Krew Chrystusa jest najpełniejszym objawieniem miłości Pana Boga. To miłość, która nie zatrzymuje się przed cierpieniem, lecz przechodzi przez śmierć, aby człowiek mógł żyć. Krew jako zwycięstwo: Krew Pana Jezusa jest znakiem zwycięstwa nad śmiercią, grzechem i złem. Leon …Więcej
Postępujący upadek naszego społeczeństwa. Niedawno pisałam o dzieciach, które coraz wcześniej sięgaja po alkohol, papierosy i inne używki. O braku granic, kontroli i zaangażowania ze strony rodziców. Hmm...Tylko jak te dzieci mają wyrosnąć na odpowiedzialnych i wartościowych ludzi,skoro wielu dorosłych, którzy mają być dla nich wzorem, sami żyją bez zasad, refleksji i poczucia odpowiedzialności??? Dzieci nie wychowują się poprzez wykłady. One obserwują. Widzą, czym interesują się rodzice, jak spędzają wolny czas, jak odnoszą się do innych ludzi, jak reagują na trudności. Jeżeli w domu nie ma rozmów, zasad, wspólnego spędzania czasu, ciekawości świata i szacunku do drugiego człowieka oraz do wiedzy, trudno oczekiwać, że młody człowiek sam z siebie zacznie rozwijać to w dojrzałości. Patrzę na to, czym dziś żyje duża część społeczeństwa. Walki patocelebrytów, publiczne upokarzanie ludzi, skandale, romanse, prymitywne zachowania, krzyk i agresja. Im bardziej coś jest głupie, ordynarne, …Więcej
Ponad sto lat temu, w Edite saepe św. Pius X pisał: "do wszystkich odnoszą się dziś słowa Karola: „Jeżeli ludzie stykający się z heretykami nie będą utwierdzeni w podstawach wiary i pewni, to trzeba się bardzo obawiać, że mogą oni zostać przez nich łatwo wciągnięci w jakiś fałsz bezbożności lub niegodziwej doktryny”. Dziś bowiem, kiedy łatwiejsza stała się komunikacja, także wymiana błędów – podobnie jak i innych rzeczy – zyskała większy zasięg, co w połączeniu z całkowitym rozkiełznaniem pożądliwości sprawia, że mamy do czynienia ze społeczeństwem nieprawym, w którym „nie masz prawdy… nie masz znajomości Boga” (Oz 4, 1) – z ziemią, która ,jest spustoszona, bo nie masz, kto by uważał w sercu” (Jer 12, 11). Dlatego też My – by przyjąć za Nasze słowa Karola – „dołożyliśmy wielu starań, by wszyscy wierni Chrystusowi, i każdy z nich z osobna, zostali wykształceni przez naukę podstawowych prawd wiary chrześcijańskie" --- To było ponad 100 lat temu - przed dwiema wojnami, kolejnymi falami …Więcej
EWANGELIA (Mt 13, 18-23) Wyjaśnienie przypowieści o siewcy. Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza Jezus powiedział do swoich uczniów: «Posłuchajcie przypowieści o siewcy. Do każdego, kto słucha słowa o królestwie, a nie rozumie go, przychodzi Zły i porywa to, co zasiane jest w jego sercu. Takiego człowieka oznacza ziarno posiane na drodze. Posiane na grunt skalisty oznacza tego, kto słucha słowa i natychmiast z radością je przyjmuje; ale nie ma w sobie korzenia i jest niestały. Gdy przyjdzie ucisk lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamuje. Posiane między ciernie oznacza tego, kto słucha słowa, lecz troski doczesne i ułuda bogactwa zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne. Posiane wreszcie na ziemię żyzną oznacza tego, kto słucha słowa i rozumie je. On też wydaje plon: jeden stokrotny, drugi sześćdziesięciokrotny, inny trzydziestokrotny». Oto Słowo Pańskie. KOMENTARZ Ile czasu poświęcamy na rozważanie Pisma Świętego? Pochylając się nad rozważanym dziś fragmentem Ewangelii …Więcej
W piekle miałem już swoje miejsce. Ks. Scott-Vincent Borba to amerykański neoprezbiter i były potentat branży kosmetycznej. Kilka dni temu w podcaście „Pints with Aquinas” opowiedział o doświadczeniu, które całkowicie odmieniło jego życie i doprowadziło go do kapłaństwa. Niezwykłą rolę odegrała w tym wizja św. Michała Archanioła! Ks. Borba ma obecnie 53 lata. W przeszłości założył firmę e.l.f. Cosmetics, a jego życie wypełniały przeróżne przyjemności i rozrywki. Mimo sukcesu i bogactwa, jak przyznaje, w sercu czuł wtedy wielką pustkę. Podczas imprezy w jego świeżo wyremontowanym domu w Hollywood, kiedy wydawało mu się, że ma już wszystko, zaczął się szczerze modlić. „Spojrzałem w sufit i powiedziałem: Boże, jeśli stworzyłeś mnie tylko po to, by odnieść sukces, zarabiać pieniądze i być hedonistą, i powtarzać to, to dlaczego mnie stworzyłeś? (...) Bo nie jestem szczęśliwy. I nie wiem, jak być szczęśliwym. Ale wiem, że chcę stać się mężczyzną, którym mnie stworzyłeś. Ale nie dam rady bez …Więcej
Nie jest to jedynie symbol, lecz sama tajemnica wiary i największy skarb Kościoła. Klękajmy przed Panem ukrytym pod postacią chleba i oddawajmy Mu należną cześć.
Dzisiaj twierdzi się, że gdyby tam był Pan Jezus to byśmy go nie podawali na rączkę, nie robili cyrków podczas 'adoracji" a z Tabernakulów nie robilibyśmy magazynów dla opłatków . . . bo demony gdy widzą te bluźnierstwa uciekają do piekła bo wiedzą, jak kara czeka tych szaleńców!!!
Dlaczego świętość przestała ludzi fascynować? Być może dlatego, że zbyt często przedstawiano ją jako muzealny eksponat – piękny, ale zamknięty za szybą. Święci na obrazach mają złote aureole, lecz niewiele mówi się o ich łzach, zwątpieniach i zmaganiach. Tymczasem świętość nie zaczyna się od aureoli. Zaczyna się od decyzji, by każdego dnia kochać trochę bardziej niż wczoraj. Współczesny człowiek nie szuka ludzi doskonałych. Ma ich dość. Codziennie media społecznościowe pokazują wyretuszowane twarze, idealne wakacje i perfekcyjne życia. Świętość stanie się pociągająca dopiero wtedy, gdy odważy się być prawdziwa. Kiedy pokaże, że można upaść i powstać, zwątpić i nadal wierzyć, płakać i nie utracić nadziei. Największym kryzysem naszych czasów nie jest brak informacji o Bogu. Nigdy wcześniej nie mieliśmy tak łatwego dostępu do Pisma Świętego, konferencji czy kazań. Kryzysem jest brak ludzi, którzy swoim życiem sprawiają, że ktoś pyta: „skąd masz taki pokój?”. To właśnie świadectwo jest dziś …Więcej
Bo w oficjalnych kręgach eklezjalnych zdeprecjonowano pojęcie świętości czyli przynależności do Boga a oddzielenia duchowego od świata przy fizycznym pozostawaniu w świecie. Podmieniając je na pojęcie "dobroludzizmu" czy filantropii, pod którą podpisaliby się także wrogowie Kościoła, np. masoni.
TAJEMNICA SZCZĘŚCIA. Obietnice Chrystusa i modlitwy przekazane św. Brygidzie. Życie św. Brygidy Szwedzkiej wypełnione było objawieniami. W swoich wizjach spotykała się ona z Panem Jezusem, Maryją i wieloma świętymi. Przekazywała całemu światu słowa, które skierował do niej Pan: „Dopóki człowiek żyje, bramy nieba stoją dla niego otworem. Jeżeli ludzie zmienią swoje życie, i Ja złagodzę swój wyrok”. Ulubionym miejscem modlitwy Brygidy był krzyż w Bazylice św. Pawła za Murami. Tam właśnie Chrystus przekazał Jej „Tajemnicę Szczęścia”, czyli 15 modlitw, których odmawianiem w ciągu całego roku uczci się każdy cios zadany Jezusowi w czasie męki, gdyż – jak sam wyznał – otrzymał ich 5480. Pan Jezus przez Świętą Brygidą Szwedzką obiecał szczególne łaski tym, którzy w ciągu roku odmówią modlitwy, zwane Tajemnicami Szczęścia: Uwolni 15 dusz ze swej rodziny z czyśćca. 15 sprawiedliwych spośród krewnych zostanie potwierdzonych i zachowanych w łasce. 15 grzeszników spośród krewnych zostanie …Więcej
EWANGELIA (J 15, 1-8) Kto trwa w Chrystusie, przynosi owoc obfity Kto trwa w Chrystusie, przynosi owoc obfity Słowa Ewangelii według Świętego Jana Jezus powiedział do swoich uczniów: «Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który go uprawia. Każdą latorośl, która nie przynosi we Mnie owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Trwajcie we Mnie, a Ja w was będę trwać. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie – jeśli nie trwa w winnym krzewie – tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto nie trwa we Mnie, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. Potem ją zbierają i wrzucają w ogień, i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, to proście, o cokolwiek chcecie, …Więcej
Dlaczego tak wielu ludzi szuka cudów, a tak niewielu chce się nawrócić? Żyjemy w czasach, w których wielu ludzi fascynuje się niezwykłymi wydarzeniami. Gdy pojawia się informacja w telewizji lub internecie o objawieniu, cudownym znaku czy niewytłumaczalnym uzdrowieniu, od razu wzbudza to ogromne zainteresowanie. Ludzie chcą zobaczyć coś niezwykłego, coś, co poruszy ich emocje,o czym będą dyskutować i analizować. A przecież Bóg każdego dnia dokonuje największych cudów, tylko są one ciche i często tak naprawdę niezauważane. Największym cudem nie jest to, że ktoś odzyskał zdrowie. Jeszcze większym cudem jest człowiek, który po latach grzechu klęka do spowiedzi z prawdziwą skruchą. Cudem jest serce, które uczy się przebaczać. Cudem jest człowiek, który porzuca zło, zaczyna się modlić, walczy ze swoimi słabościami i na nowo oddaje swoje życie Chrystusowi. Pan nasz Jezus Chrystus czynił wiele cudów, ale nie przyszedł na świat po to, aby zachwycać ludzi nadzwyczajnymi znakami. Przyszedł przede …Więcej
EWANGELIA (J 20, 1. 11-18) Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz? Słowa Ewangelii według Świętego Jana Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Stała ona przed grobem, płacząc. A kiedy tak płakała, nachyliła się do grobu i ujrzała dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa – jednego w miejscu głowy, drugiego w miejscu nóg. I rzekli do niej: «Niewiasto, czemu płaczesz?». Odpowiedziała im: «Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono». Gdy to powiedziała, odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa, ale nie wiedziała, że to Jezus. Rzekł do niej Jezus: «Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz?». Ona zaś, sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: «Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go zabiorę». Jezus rzekł do niej: «Mario!». A ona, obróciwszy się, powiedziała do Niego po hebrajsku: «Rabbuni», to znaczy: Mój Nauczycielu! …Więcej
Gdy grzech boli, dusza żyje. GRZECH PRZYZWYCZAJONY – KIEDY SUMIENIE PRZESTAJE WOŁAĆ facebook.com/groups/281636213820578/ Człowieku, zatrzymaj się na chwilę… Jest jedna choroba serca, która może być bardziej niebezpieczna, niż sam upadek. To moment, kiedy grzech przestaje boleć. Bo dopóki człowiek płacze nad swoim upadkiem, dopóki czuje w sercu niepokój, dopóty sumienie jeszcze żyje. Największym zagrożeniem nie jest to, że człowiek upada. Największym zagrożeniem jest to, że zaczyna nazywać upadek normalnością. Słowo Boże ostrzega: „Biada tym, którzy zło nazywają dobrem, a dobro złem, którzy zamieniają ciemność na światło, a światło na ciemność.” (Iz 5,20) Można tak długo przebywać w ciemności, że oczy przyzwyczają się do niej i człowiek zaczyna wierzyć, że widzi jasno. Można tak długo usprawiedliwiać swoje wybory, że sumienie zaczyna milczeć. Można tak długo powtarzać: „To nic wielkiego…” „Wszyscy tak robią…” „Bóg na pewno zrozumie…” aż serce przestaje pytać: „Czy to prowadzi mnie bliżej …Więcej