,, Nie trapcie się zbytnio, jeśli chodzi o pewne osoby, ponieważ ich serca stały się nieczułe. Nie zmiękcza ich Boże miłosierdzie, nie przyciągają łaski, nie uspokajają kary. Słodycz ich rozzuchwala, surowość deprawuje, przeciwności wpędzają w rozpacz. Są głusi, ślepi i nieczuli na to wszystko, co mogłoby nimi wstrząsnąć. Czy to największe upomnienia, czy najgorętsze nawoływania nie przynoszą innego efektu, jak podwojenie ich mroków i umocnienie ich w zawziętości. Czy może być potworniejsza od tej zatwardziałość? Oby Boski Nauczyciel dotknął ich serc i je nawrócił!
Św. Ojciec Pio
Panie Boże przyjdź. Przyjdź do naszych serc i uzdrów nas, odmień nas. Panie Boże przyjdź.